12. Aliens (1986) reż. James Cameron
Opinia X:
(4.07.2020 widziane w domu)
[8 bo w sumie szanuję, ale jedynka to znacznie ciekawszy film. Co do zabiegów fabularnych: O ironio? Czy raczej, o wtórności? (fragmenty 😛)] - Filmweb/ja
"Obcy - decydujące starcie" - tytuł polski.
Dużo bardziej wolę część pierwszą. Oglądałem wersję reżyserską. Jak dla mnie, to jest to po prostu świetny film akcji - science fiction. Trochę mniej głębi, więcej odkrywania tajemnicy, która była tak wspaniała w pierwszej części.
Fabularnie to jest bardzo udana kontynuacja, mająca rację bytu w swoich założeniach i trochę tak ją traktuję, jako "co było dalej". Jak na tamte czasy to naprawdę się mocno broni, główna bohaterka jest jeszcze bardziej najlepsza, a i efekty się dobrze prezentują. Co prawda widać, że Cameron garściami czerpie z jedynki, stąd mój komentarz na filmwebie. W moim przypadku po prostu Obcy lekko stracił urok jedynki i przerzucił się na inne tory, bardziej sensacyjne.
Nie żeby był to zły zabieg, ale po prostu wolałem to co było wcześniej. Wciąż dostał ósemkę, więc mimo moich preferencji to jest naprawdę kawał zacnej roboty filmowej, chociaż jest z mniejszym artystycznym zacięciem, ale Cameron to innego typu rzemieślnik.
Opinia Y:
(05.07.2020 widziane w domu)
Ocena: 8/10
Po pierwszej części dalej oglądałam z przyjemnością (być może też dlatego, że po prostu lubię tematykę tej filmowej serii). Jednak, bardzo mocno odczułam zabiegi, które miały kontynuować, podtrzymywać i wykorzystywać treść jedynki, co z drugiej strony można by odebrać jako bezpieczniejszą opcję - nie zaryzykowali z czymś kompletnie nowym, tak jakby bali się, że widzowie się rozczarują (może się nie bali, a po prostu chcieli uzyskać taki efekt, nie wiem). W każdym razie wyszło w porządku.
Wersja reżyserska, z tego co słyszałam/czytałam (bo finalnie jej nie obejrzałam /jeszcze/) jest uzupełniona o dodatkowe 17 minut treści (czyli łącznie trwa 154 minuty). Nie będę pisać jakie konkretnie, bo byłby to spoiler, ale mogę powiedzieć, że tłumaczą one niektóre wybory/działania głównej bohaterki (nie tylko, bo są też takie, które po prostu urozmaicają tę część).
Zgodzę się z X, że mniej tajemniczy, mniej zagadkowy, mniej artystyczny niż poprzednik. Według mnie, jest to też spowodowane innym podejściem Camerona (od Ridleya Scotta) do pracy twórczej. Bardziej skupiony na zabawie z tym co zostało odkryte, a takie podejście też nie jest głupie. Jestem ciekawa jak do tego wszystkiego będzie się miała część trzecia, wyreżyserowana przez Davida Finchera 🤔.
Mimo wszystko dalej mogę spokojnie polecić ten film, jako ten z tych mniej wymagających, ale dalej świetnych.
P.S. Atencyjne zdjęcie dla uwagi xD
JESTEM TEŻ TUTAJ

Komentarze
Prześlij komentarz