15.01.2020
"The Lighthouse"
Film zdecydowanie nie dla wszystkich, sam fakt przypisania mu gatunku kina grozy już przyciąga/odstrasza widzów, z tymże maniakom masowych horrorów ten film może nie podejść, a zwolennicy innych gatunków mogą być zachwyceni (mądrego to aż miło posłuchać). Osobiście nie przepadam za horrorami, wręcz nie oglądam, tu: na spokojnie mogę go nazwać przynajmniej dobrym (zresztą w tym wypadku wolę określenie kina grozy, bo nie jest to tani horror z dennymi zabiegami straszenia).
Tematyka filmu (o dwóch strażnikach latarni morskiej (starym i młodym), którzy przypływają na wyspę z tytułowym "domkiem światła" zamierzając tam spędzić 4 tygodnie) oferuje spore pole do popisu (jeśli chodzi o ukazywanie szaleństwa wynikającego z samotności i samej relacji miedzy bohaterami). Zresztą znakomicie to zostaje wykorzystane, może nawet aż za bardzo, bo ciężko dojść do ładu i składu co dokładnie na tej cholernej wyspie się wyprawia. Ponadto, obraz ten ocieka nawiązaniami do greckich mitów, żeglarskich legend, czy po prostu wszelakich archetypów i symboliki.
Film otrzymał nominacje do Oscara za zdjęcia i moim zdaniem zasłużenie. Czarno-biały, z genialną grą światłem i ujęciami, a wszystko w niemal kwadratowym formacie, co potęguje uczucie klaustrofobii i przytłoczenia.
Klimat wylewa się z ekranu, a aktorzy (Dafoe, Pattinson) spisują się rewelacyjnie, na pewno jedne z najlepszych ról w karierze obu panów. Scenografia, charakteryzacja, montaż i idealna ścieżka dźwiękowa współgra tutaj wyśmienicie.
Zachęcam do obejrzenia, aczkolwiek klasycznie, ostrzegam przed naturalizmem i dosadnością niektórych scen.
- X
PS. Jedynym momentem, kiedy się rzeczywiście przestraszyłem (niepokój wybrzmiewał przez cały czas) było rozbicie zegara przez jednego z bohaterów xD (śmieszy mnie to, bo były lepsze okazje do strachu)
PS.2. Humor w tym filmie też jest, nie tak, że nie.
JESTEM TEŻ TUTAJ

Komentarze
Prześlij komentarz