"Terminator", z cyklu #200filmówdokońcawrześnia

11.08.2020

#200filmówdokońcawrześnia

13. Terminator (1984) reż. James Cameron

(9.07.2020 widziane w domu)

Ocena: 7/10
(dobry; ma pewne skazy, lecz jest w nim coś porywającego; zbyt niedoskonały, ale przy tym coś wnoszący)

To był naprawdę interesujący seans. Widziałem Terminatora dawno temu, więc mogłem spojrzeć na nowo. I szczerze to mam ochotę na cytat, kogoś kogo w sumie nie znam: "Dobrze tu wrócić. Do momentu triumfu kameralnej wyobraźni tego nerda, gdy pytania i lęki o przyszłość dotyczyły czegoś innego niż poziomu kolejnych sequeli." Myślę, że trochę to odzwierciedla moje odczucia. 

Powrót do czasów, w którym owego twórcę ograniczały efekty - co zresztą widać, trochę się film zestarzał (ale i tak z przyjemnością patrzyłem na to, czego wtedy próbowali, by oddać swoją wizję), mimo to - jest to naprawdę ciekawy film pod względem treści. Klimatyczny, przemyślany - po prostu widać, że robiony z pasji. Tak jak wspomniałem, nie jest tak widowiskowy jak chociażby druga część, ale broni się czym innym, a przede wszystkim samym konceptem, który na stałe się zapisał w popkulturze - co mnie zresztą nie dziwi.

Moim zdaniem warto zobaczyć, do czego zachęcam.

- X

Komentarze